Włosy

Litwa

Bezpieczeństwo na Litwie

Litwa jest krajem stosunkowo bezpiecznym. Poziom bezpieczeństwa nie odbiega w sposób wyraźny od poziomu polskiego. Między bajki włożyć można opowieści, legendy i stereotypy dotyczące naszych północnowschodnich sąsiadów, jakoby wszędzie panoszyła się mafia sprzedająca broń, kradnąca wszystko, co się da i terroryzująca ludzi, a w każdym zaułku czaił się bandzior z kałasznikowem mający chrapkę na nasze bogactwa. Nieprawdą jest też - dość powszechnie panujące w Polsce - przekonanie, iż jest to kraj bardzo biedny, a ludzie nie mają co jeść i żyją w prymitywnych warunkach. Rzeczywistość jest taka, że ostatnimi czasy poziom życia znacznie się poprawił i jest zbliżony do naszego. Zresztą już w czasach radzieckich Litwa była jedną z najzamożniejszych republik. Kraj ten, podobnie zresztą jak Polska, boryka się oczywiście z licznymi problemami gospodarczymi, jednak standard życia jest porównywalny, przynajmniej jeżeli chodzi o miasta. Może na wsiach nieco bardziej widoczne są ogromne różnice w poziomie zamożności obywateli. Z jednej strony są babcie handlujące całymi dniami słonecznikiem sprzedawanym za parę groszy, w celu dorobienia do skromnej emerytury, a z drugiej - nowobogaccy jeżdżącymi samochodami najdroższych marek. Faktem jest, że na drogach jeżdżą lepsze marki samochodów niż w Polsce. Największa plagą są kieszonkowcy, pijacy oraz różnego rodzaju naciągacze. Tych ostatnich jest chyba najwięcej. Szczególną ostrożność zachować należy w okolicach dworców w Wilnie, Kownie, Kłajpedzie czy Szawlach. Wokół tych miejsc krążą różne nieciekawe postacie, proponujące wymianę pieniędzy po dobrym kursie, czy oferujące pokazanie kwatery czy podejrzanie tani dojazd. Szczególnie nachalni są oni w dni wolne, gdy np. banki są nieczynne bądź komunikacja kursuje rzadziej. W żadnym wypadku nie należy wymieniać pieniędzy na ulicy. Nagminnie wciska się fałszywe pieniądze bądź wycofane z obiegu waluty. Lepiej skorzystać z wymiany za pośrednictwem bankomatu . Jedynie w ostateczności można wymieniać pieniądze i to najlepiej w sumie nie przekraczającej równowartości 20 USD. Tak jak w Polsce lepiej nie korzystać z taksówek stojących przy dworcach. Zazwyczaj jadą do celu okrężnymi drogami i znacznie zawyżają stawki za przejazd. Lepiej od razu ustalić cenę przejazdu zasięgając informacji u kilku taksówkarzy. Lepiej unikać kręcenia się po dworcach w późnych godzinach wieczornych. Nierzadko zdarzają się wymuszenia ze strony grupek młodych ludzi. W takim przypadku zawsze należy mieć przygotowane osobno odłożone drobne np. w wysokości do 10 Lt. Nie warto ryzykować pobicia dla niedużej sumy. Lepiej dać parę drobnych, a następnie bezzwłocznie zawiadomić policję, mającą swoje posterunki w okolicach punktów komunikacyjnych. Litewska policja działa sprawniej niż polska i zachowała trochę metod pracy rosyjskiej milicji. Interwencja następuje natychmiastowo, a miejscowym bandytom, często na oczach zdziwionego turysty, wymierza się karę prewencyjną. Mówiąc wprost - odzyska się pieniądze, a miejscowa władza wykonawcza wymierzy sprawiedliwość na miejscu i, co dość często się zdarza, wywiezie i porzuci sprawców na dalekich przedmieściach. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w sytuacji zagrożenia należy odzywać się tylko po rosyjsku, napastnicy mając najczęściej kiepskie mniemanie o zamożności Rosjan, zadowolą się wtedy groszami albo nie zaatakują stwierdzając, że nie warto prowokować bójki dla uzyskania niewielkiej sumy pieniędzy. Trzeba też mieć się na baczności, gdy napotka się wałęsającą się grupę bezdomnych dzieci. Otaczają one podróżnego, robią zamieszanie i kradną bagaż, pieniądze bądź dokumenty. Najczęściej w takich przypadkach szybkie oddalenie się albo ostre "męskie" słowo po rosyjsku wystarcza, aby zniechęcić potencjalnych napastników. Generalnie trzeba pamiętać o jednej zasadzie, że nie należy obnosić się ze swoim bogactwem czy zamożnością. Niedopuszczalne jest paradowanie z najnowszym drogim aparatem fotograficznym. Nie warto też wybierając się na urlop zabierać biżut erii czy luksusowych, markowych ubrań. W ten sposób zwracamy na siebie uwagę złodziei i wszelkiej maści oszustów. Ludzie na Litwie są w większości bardzo sympatyczni i przyjaźni. Pomogą znaleźć nocleg, dobrze zaopatrzony sklep, właściwy autobus. Zwracając się do kogoś po rosyjsku należy dać mu jednocześnie do zrozumienia, że nie jest się Rosjaninem. W niektórych regionach przeważa niechęć do tej nacji i lepiej zawczasu uprzedzić ewentualne nieprzyjazne gesty czy uszczypliwe uwagi. Stosunek do Polaków jest życzliwy. Sporo osób zna język polski. Kultura i dobry obyczaj wymaga, aby zapytać ewentualnie, czy dana osoba zna nasz ojczysty język. Nie należy bez pytania np. rozpoczynać rozmowy po polsku, aczkolwiek nasz język jest prawie powszechnie znany w regionie Wileńszczyzny, Druskiennik czy wschodniej Litwy. Wystarczy grzecznie zapytać, okazując szacunek dla odzyskanej z wielkim trudem niepodległości i biorąc pod uwagę ogromne znaczenie języka litewskiego dla państwowości, a momentalnie zyskamy sympatię otoczenia. Polska postrzegana jest przez młodych Litwinów jako okno na świat i kraj dużych możliwości, którego walka z komunizmem ułatwiła w dużym stopniu odzyskanie niepodległości przez nich samych. Biorąc zatem pod uwagę różnego rodzaju czynniki - stwierdzić należy, że Litwa jest krajem bardzo przyjaznym dla polskiego turysty, dość bezpiecznym i spokojnym. Turystyka rozwija się tu coraz szybciej, aczkolwiek stwierdzić należy, że kraj ten jest zdecydowanie niedoceniany przez Europejczyków, w tym Polaków jako doskonałe miejsce na wypoczynek i cel wycieczek.